Wymiar lekcji religii może być zmniejszony jedynie za zgodą biskupa diecezjalnego Kościoła Katolickiego. W praktyce wygląda to najczęściej tak, że dyrektor szkoły występuje do proboszcza lub kieruje pismo do kurii biskupiej. W dokumencie podaje, dlaczego chce, by liczbę godzin religii ograniczono - tłumaczy ekspert.
Na zabraniu z rodzicami, wychowawca klasy (na polecenie dyrekcji) poprosił o pisemne oświadczenie, iż NIE WYRAŻAMY z mężem zgody na uczęszczanie naszego dziecka na lekcję religii. Ale: 1. My chcemy aby dziecko miało możliwość uczestniczenia jeśli ma na to ochotę. Nie chcemy na siłę mu tego zabraniać.
Powszechne rezygnacje z katechezy widoczne są zwłaszcza w szkołach ponadpodstawowych w dużych miastach – tam na religię chodzi już tylko 44% uczniów (dane z raportu CBOS „Młodzież
Lublin, 8 września 2021 r. Dyrekcja Przedszkola nr 233 Zielony Domek ul. Romana Pazińskiego 11a 04-643 Warszawa e-mail: p233@edu.um.warszawa.pl Szanowni Państwo, Działając imieniem Fundacji Wolność od Religii z siedzibą w Lublinie, w ramach prowadzonej kampanii społecznej na rzecz przestrzegania w naszym kraju prawa oświatowego, a także uwzględnienia i poszanowania praw
Zobacz 6 odpowiedzi na pytanie: Zmuszanie do chodzenia na religię *opis* Szkoła - zapytaj eksperta (1920)
O[ wiadczenie rodziców/opiekunów prawnych* dziecka na podstawie § 1 ust. 2 w zw. z ust. 1 rozporz dzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkoB ach Na podstawie § 1 ust. 2 w zw. z ust. 1 rozporz dzenia Ministra Edukacji Narodowej z
. Najlepsza odpowiedź Yuri13 odpowiedział(a) o 15:39: Masz 18 lat, tak. Oświadczam, że w latach (wpisz, w których nie będziesz chodził) nie będę uczęszczała na lekcje religii (możesz podać powód, np, że kłóci Ci się z Twoimi poglądami) i podpis. Odpowiedzi ros3q odpowiedział(a) o 17:41 Wiem, że pytanie zostało zadane już jakiś czas, ale chcę to wyraźnie naświetlić:Zgodnie z polskim prawem (Konstytucja, Ustawa o systemie oświaty i przede wszystkim Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 roku) NIE MUSISZ ani Ty, ani Twoi opiekunowie prawni pisać ŻADNEGO oświadczenia o NIEUCZĘSZCZANIU na lekcje przewiduje jedynie oświadczenie o woli UCZĘSZCZANIA na takie lekcje. Jego brak powoduje najzwyczajniej w świecie, że na lekcje religii nie chodzisz i koniec kropka. Nie musisz nikomu mówić ani pisać, że nie, nie musisz też tłumaczyć dlaczego nie. Jeśli zaś dyrekcja takiego oświadczenia od Ciebie lub Twoich rodziców żąda, jest to najzwyczajniej w świecie łamanie sprawa wygląda tylko w sytuacji, jeśli już wcześniej napisaliście oświadczenie o chęci uczęszczania na takie lekcje, a teraz pragniecie to zmienić. Wtedy i tylko wtedy, aby zaprzestać uczestnictwa w lekcjach religii, trzeba napisać oświadczenie, że z nich rezygnujecie. Jak ono w takim wypadku może wyglądać? Np. Oświadczam, że mój syn/córka nie będzie dalej uczestniczyć w lekcjach religii. Podpis i tyle. Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Z powodu braku porozumienia między rodzicami odnośnie kwestii uczęszczania na religię ich 10-letniej córki, sprawa trafiła do sądu, który uznał, że matka ma wbrew woli ojca prawo do posyłania dziecka na katechezę. Sprawa trafiła do sądu z powodu braku porozumienia między rodzicami. Po ich rozstaniu dziewczynka zamieszkała z ojcem, który wypisał ją z lekcji religii. Kilka razy w miesiącu uczennica spotykała się z mamą, która na katechezę ją ponownie zapisała. Podczas wysłuchania z udziałem biegłych Julia (imię zmienione), która chodzi do III klasy szkoły podstawowej powiedziała, że nie wierzy w religię, ponieważ jak leciała samolotem to sprawdziła i Boga nie było. 10-latka podpisała także oświadczenie przygotowane przez ojca, w którym stwierdziła, że nie chce uczęszczać na lekcje religii w szkole. Pytana o to, czym jest komunia święta odparła, że to taki dzień, w którym się zakłada sukienkę za kilka tysięcy i dostaje się zabawki. Sędzia Agnieszka Banaszczyk z wydziału rodzinnego sądu rejonowego w Grodzisku Mazowieckim odnotowała, że dziewczynka nie miała innej wiedzy na temat religii. W ocenie sądu 10-latka powinna brać udział w szkolnych lekcjach religii, ponieważ wobec jej trudności interpersonalnych z rówieśnikami nie powinna być stawiana w sytuacji bycia odmienną. Co ciekawe, jedynym świadkiem powołanym przez sędzię była katechetka, która stwierdziła, że problemy wynikają z faktu, iż ojciec źle nastawia córkę lekcji religii. Ojciec Julii złożył zażalenie na decyzję sądu. Mężczyzna twierdzi, że dziewczynka płacze przed lekcjami religii, ponieważ nie chce na nie chodzić i nie rozumie poruszanych tematów. Problemy pojawiły się również przy przygotowaniach do komunii świętej. W tym czasie rodzice mieli sprawować opiekę naprzemienną. Jednak matka miała jedynie kupić dziewczynce białą sukienkę i wyjechać na urlop. Ostateczna decyzja sądu 5 kwietnia sąd wydał ostateczne orzeczenie – matka dziewczynki może zadecydować, czy chodzi na religię i przystąpi do pierwszej komunii wbrew woli ojca. Ojciec uznał, że jest dyskryminowany ze względów światopoglądowych. Twierdzi, że na poprzednich rozprawach sędzia szydziła z jego przekonań. Zapowiada skierowanie sprawy do Strasburga. Dziewczynka finalnie nie przystąpiła do komunii świętej, jednak nadal musi chodzić na lekcje religii. W ocenie RPO, który na wniosek ojca Julii przystąpił do postępowania sądowego, sprawa powinna być skierowana na drogę mediacji. - Sam Rzecznik nie rozstrzyga tego, czy dziewczynka ma uczęszczać na religię, czy też nie. Podnosimy natomiast zauważone braki dotyczące treści postanowienia i jego uzasadnienia, które w opinii Rzecznika mogą budzić wątpliwości co do poszanowania praw obywatelskich - tłumaczył w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Mirosław Wróblewski z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Czytaj też:Lekarz oskarżony o rasizm. Poprosił pacjentkę o zdjęcie nikabu
Zajęcia z religii organizowane są w przedszkolach i szkołach na zasadach i warunkach określonych w rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej z dnia 24 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach. Warto w tym miejscu przytoczyć treść § 1 powyższego rozporządzenia, zgodnie z którym: 1. „W publicznych przedszkolach organizuje się, w ramach planu zajęć przedszkolnych, naukę religii na życzenie rodziców (opiekunów prawnych). W publicznych szkołach podstawowych, gimnazjach, ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych, zwanych dalej «szkołami», organizuje się w ramach planu zajęć szkolnych naukę religii i etyki: w szkołach podstawowych i gimnazjach – na życzenie rodziców (opiekunów prawnych), w szkołach ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych – na życzenie bądź rodziców (opiekunów prawnych), bądź samych uczniów; po osiągnięciu pełnoletności o pobieraniu religii i etyki decydują sami uczniowie. 2. Życzenie, o którym mowa w ust. 1, jest wyrażane w najprostszej formie oświadczenia, które nie musi być ponawiane w kolejnym roku szkolnym, może natomiast zostać zmienione”. Zgodnie z powyższym przepisem w przypadku osób niepełnoletnich decyzję o uczęszczaniu na religię podejmują ich rodzice, zaś po ukończeniu 18 lat decyzja należy do samych zainteresowanych. Zgodnie ze stanem prawnym deklaracja uczestnictwa jest pozytywna, czyli jej złożenie jest konieczne, by uczestniczyć w tych zajęciach. W rzeczywistości jednak bardzo często w szkołach spotyka się praktykę stosowania oświadczeń negatywnych, czyli wymagania ich od osób, które nie chcą uczęszczać na ten przedmiot, lub zbierania ich od wszystkich. Rozporządzenie określa, że oświadczenie takie może być wyrażone w najprostszej formie i nie musi być odnawiane w kolejnych latach; może natomiast zostać zmienione, nic więc nie stoi na przeszkodzie, by dokonać tego w trakcie roku szkolnego, np. po osiągnięciu pełnoletniości. Szkoła organizuje zajęcia z etyki, jeśli w ramach jednej klasy zgłosi się na nią nie mniej niż 7 uczniów. Jeśli wymóg ten nie zostanie spełniony, zajęcia powinny zostać zorganizowane w grupie międzyklasowej. Zasady składania oświadczeń o uczęszczaniu na nią są takie same jak w przypadku religii. Z pytania wynika, że chodzi o ucznia niepełnoletniego – w związku z tym decyzję podejmują rodzice. Jeśli rodzice nie chcą, aby ich dziecko uczęszczało na lekcję religii, wówczas konieczne jest ich oświadczenie w tej kwestii – może być to oświadczenie w formie pisemnej. Zgodnie z § 1 ust. 2 powołanego wcześniej rozporządzenia, wola taka jest wyrażana w najprostszej formie oświadczenia, które nie musi być ponawiane w kolejnym roku szkolnym, może natomiast zostać zmienione. Co do etyki, to szkoła ma obowiązek zorganizowania takich zajęć, jeśli taką chęć wyrażą rodzice uczniów bądź sami uczniowie. Zgodnie natomiast z § 3 ust. 3 przedmiotowego rozporządzenia szkoła jest obowiązana zapewnić w czasie trwania lekcji religii lub etyki opiekę lub zajęcia wychowawcze uczniom, którzy nie korzystają z nauki religii lub etyki w szkole. Z powyższego wynika, że uczeń nie ma obowiązku uczęszczać na lekcje religii ani na lekcje etyki. Reasumując, zgodnie ze stanem prawnym na wrzesień 2010 r. uczniowie mają do wyboru etykę lub religię; udział w tych zajęciach nie jest jednak obowiązkowy, mogą nie chodzić na żadne z tych zajęć. Konieczne jednak będzie tutaj stosowne oświadczenie rodziców niepełnoletniego ucznia. Szkoła nie może zmusić takiego ucznia do uczestniczenia w zajęciach religii lub etyki, szkoła jest natomiast zobowiązana do zapewnienia takiemu uczniowi zajęć wychowawczych w czasie trwania lekcji religii lub etyki. Na koniec dodam, ze od pewnego czasu Ministerstwo Edukacji Narodowej nosi się z zamiarem zmiany przepisów w ten sposób, że uczniowie obowiązkowo chodzili na religię lub etykę w przeciwieństwie do obecnego stanu prawnego, gdzie mogą wybrać między tymi przedmiotami lub nie chodzić na żaden. Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej ▼▼▼ Zapytaj prawnika - porady prawne online .
Dyrektor ściga uczniów, którzy nie chodzą na religię. Na dywanik wzywa ich rodziców Dyrektor XLIV Liceum Ogólnokształcącego w Krakowie wzywa do siebie uczniów, którzy nie uczęszczają na lekcje religii. Co więcej, na jego dywaniku mają się stawiać również rodzice nastolatków. Zaskakujące rzeczy dzieją się w krakowskim XLIV Liceum Ogólnokształcącym. Jak podała "Gazeta Wyborcza", dyrektor tamtejszej placówki wzywa do siebie rodziców uczniów, którzy nie chodzą na lekcje religii. O obowiązku stawienia się na dywaniku dorośli dowiedzieli się na ostatnim zebraniu szkolnym. "Są tacy, którzy mają już to spotkanie za sobą. Opowiadają, że dyrektor chce znać przyczyny rezygnacji. Wypytuje, czy są ateistami, czy innowiercami" - podała GW. Dyrektor miał również zapowiedzieć, że brak chodzenia na religię nie zwalnia uczniów z uczestnictwa w uroczystościach kościelnych. Ostatnio była to msza święta okazji pogrzebu proboszcza katedry wawelskiej ks. Zdzisława Sochackiego." Sprawy ze wzywaniem na dywanik jednak nie skomentował. Dodajmy, że religia nie jest obowiązkowym przedmiotem w szkole. Nie można z się z niej zwolnić. Rodzice mogą po prostu nie zapisać swojej pociechy na religię. Ci, którzy chcą, by ich dzieci chodziły na zajęcia muszą złożyć specjalne oświadczenie - tak wygląda to jednak w teorii. W praktyce w wielu szkołach jest odwrotnie.
Najlepsza odpowiedź Zozolime odpowiedział(a) o 19:16: Zapytaj się w sekretariacie, powinni dać ci już taką gotową kartkę. A jak nie, to niech twój opiekun prawny napisze: Nie zgadzam się na uczęszczanie mojego dziecka na lekcje religii." :D Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
oświadczenie nie chodzenia na religie